DOLORES CLAIBORNE

 (Dolores)



[by Gientelmen]

Gatunek: Thriller/Dramat
Produkcja: USA
Data produkcji: 1995 rok
Czas trwania filmu: 155 minut
Scenariusz:
Taylor Hackford
Reżyseria:
Taylor Hackford

 

Występują

Kathy Bates ... Dolores Claiborne
Jennifer Jason Leigh
... Selena St. George
Judy Parfitt ... Vera Donovan
Christopher Plummer ... Det. John Mackley
David Strathairn ... Joe St. George
Eric Bogosian ... Peter
John C. Reilly ... Const. Frank Stamshaw
Ellen Muth ... Young Selena
Bob Gunton ... Mr. Pease
Roy Cooper ... Magistrate


Jedna z najlepszych ekranizacji powieści Stephena Kinga, jednak nie mamy tu do czynienia ze zwykłym horrorem, ani przeciętnym sensacyjnym thrillerem. Miłośnicy gore także nie znajdą tutaj nic dla siebie. Filmu tego nie można nawet nazwać horrorem. Jest to studium charakteru głównej bohaterki - Dolores Claiborne - zniszczonej ciężkim życiem prostej kobiety, oskarżonej o morderstwa.


W tej roli oglądamy Kathy Bates - znaną fanom ekranizacji Kinga głównie dzięki wspaniałej, oskarowej grze w "MISERY". Tym razem w pozytywnej roli. Film zaczyna się od pełnej napięcia sceny zabójstwa - starsza kobieta spada ze schodów - w międzyczasie Dolores szuka w amoku jakiegoś przedmiotu. Znajduje wałek. Chwyta go, zbiega po schodach, unosi w górę nad bezwładnym ciałem - w tym momencie wchodzi listonosz. Wałek upada na ziemię, tocząc się powoli... Na początku wiemy niewiele. Prawie nic. Niedługo na miejsce zbrodni przybywa córka Dolores, zawiadomiona tajemniczym faksem. Obie nie widziały się 15 lat. Przyjazd stwarza okazję do wyjaśnienia tajemniczych spraw rodzinnych - między innymi śmierci ojca, który nie żyje już od kilkunastu lat...


Film jest genialnie skonstruowaną układanką - teraźniejszość miesza się ze wspomnieniami, cofamy się razem z bohaterkami w przeszłość, stopniowo dowiadujemy się zaskakującej prawdy, aż do ostatniej chwili. Momentami dla przeciętnego zjadacza chleba film może wydawać się nudny, akcja toczy się bowiem powoli, stopniowo, bez pośpiechu. Nie jest to bowiem thriller w którym uświadczycie strzelania z pistoletów, wybuchów, krwi i innych takich "atrakcji". Dlatego ostrzegam, mamy do czynienia z dramatem psychologicznym, a nie horrorem w stylu "Misery", chociaż oba filmy oprócz głównej bohaterki wiele łączy. Taka konstrukcja filmu wciąga, buduje napięcie, zaskakuje - i według mnie, jest to doskonałe studium cierpień, przeżyć i doznań matki i córki- obu zniszczonych przez los... Celowo nie chcę opisywać szczegółowo tego filmu, czasem warto wiedzieć jak najmniej, zanim obejrzy się jakiś film... ten film poprostu trzeba zobaczyć.

Ocena Ogólna: 6/6