( Kołyska Strachu )

OloKK

Gatunek: Horror
Produkcja: UK
Data produkcji: 2001 rok
Czas trwania: 90 minut
Scenariusz:
Alexander Chandon
Reżyseria:
Alexander Chandon
 

Występują

Emily Booth - Melissa (jako Emily Bouffante)
Louie Brownsell - Nick
Eileen Daly (I) - Natalie
Emma Rice - Emma
Edmund Dehn - Detektyw Neilson
Rebecca Eden - Sophie
Willie Evans - Karzeł
Dani Filth - Straszny Facet
Melissa Forti - Nikki
Stuart Laing - Richard Neilson
Barry Lee-Thomas - Inspektor Roper
David McEwen - Kemper
Al Stokes (II) - Stary człowiek

 



    "Kołyska Strachu" (w oryginale Cradle Of Fear) to angielska produkcja gore nakręcona całkiem niedawno, bowiem w 2001 roku. Jedną z głównych ról gra lider zespołu "Cradle Of Filth", którzy to także napisali doń muzykę. Film ten z tego, co mi wiadomo nie został wydany przez żadnego producenta, dostępny jest jedynie za pośrednictwem Internetu. Nie znajdziesz go w żadnej wypożyczalni, nie uświadczysz go w telewizyjnym kinie nocnym a tym bardziej w "Teleranku". Po części nie dziwie się, że nikt poważny się nim nie zainteresował. Mimo to film ten został uznany przez fanów gatunku uznany za kultowy, a już na pewno przez fanów odtwórcy głównej roli.

    Konstrukcja Cradle Of Fear składa się z czterech historii oraz epilogu. Wszystkie 5 części jest połączonych za sprawą duetu skazańca i jego syna. Kemper, bo o nim mowa, to okrutny iluzjonista, który w przeszłości hipnotyzował podczas pokazów małe dzieci, kiedy te niczego się nie spodziewały. Później dawał im znak, telefonował do nich, a one były bezgranicznie posłuszne jego chorej woli. Do dziś nie wiadomo, ile dzieci zabił. Całe szczęście, że znalazł się jeden człowiek, mianowicie bardzo zły glina - detektyw Neilson, który przyczynił się do złapania Kempera i umieszczenia go w bardzo nietypowym zakładzie psychiatrycznym. Neilson jest w bardzo dobrych stosunkach ze swoim szefem, któremu może się zwierzyć ze wszystkiego, nawet z tego, że obmacuje martwe ciała, by rzekomo sprawdzić, czy żyją. No cóż, skoro to lubi i ma wytłumaczenie to, czemu jego przełożony, inspektor Roper miałby mu zabronić? Jednak detektywa Neilsona zaczynają dręczyć koszmary, w których główną rolę odgrywa Kemper. W tym tez czasie nasila się częstotliwość występowania brutalnych morderstw. Detektyw zaczyna podejrzewać, iż te dwie rzeczy mogą mieć ze sobą związek. Nie wie jeszcze, że sprawcą całego zamieszania jest nie tyle Kemper, co wolny jak ptak jego bardzo, ale to bardzo zły syn, Straszny Facet( w tej roli Dani Filth), satanista przesiąknięty złem w prawdziwej, fizycznej postaci.


    Pierwszy epizod opowiada o dwóch przyjaciółkach lubiących dragi, szybki seks i tanie emocje. Pewnego wieczoru wybrały się do klubu, gdzie ludzie bawią się przy ciężkiej, metalowej muzyce. Od razu jednej z nich a mianowicie Emily, wpadł w oko Straszny Facet. Wzięła, więc od koleżanki pigułkę i postanowiła go poderwać. Poszli, więc do pokoju, wypili drinki z prochami, i biedaczka została brutalnie zgwałcona przez odrażającego potwora, jakim jest w rzeczywistości bohater grany przez Filtha. Na drugi dzień nie pamiętała całego zajścia. Jedyną pamiątką było fatalne samopoczucie i halucynacje. Przerażona postanowiła odwiedzić przyjaciółkę, z którą "polowała" ostatniej nocy. Obie doszły do wniosku, że to prawdopodobnie wina narkotyków, które wzięła. Postanowiły, że pokrzywdzona prześpi się u koleżanki, na co druga się zgodziła. Nie wiedziały, ze to będzie ich ostatnia wspólna noc. Ba, ostatnia noc w ogóle. Straszny Facet nie zgwałcił jej na darmo. Celem było umieszczenie diabelskiego nasienia w łonie niczego nie podejrzewającej się dziewczyny. I tak oto w nocy, kiedy zapowiadało się, że dziewczyny zaczną się wzajemnie pieścić, z brzucha naszej bohaterki wyszedł mały, ale bardzo krwiożerczy stworek...


    Druga historia opowiada o dwóch koleżankach - włamywaczkach imionami Natalie i Emma, które zgodnie ze swym fachem postanowiły się łatwo wzbogacić. Dom miał być pusty, jednak podczas przeszukiwań zostają one zaatakowane przez właściciela, którego to okrutnie zamordowały. Ten jednak okazuje się nadwyraz uparty i zamiast odpuścić z premedytacją atakuje zdolne do wszystkiego złodziejki. Postanowiły się umyć, ponieważ całe ubrania miały mokre od krwi. Wtedy też, podczas wspólnej kąpieli Natalie zaczęła być bardzo nieufna wobec Emmy i szybko ją zamordowała, podczas gdy tamta miała się już ubrać. Wychodząc z domu chciwa wspólniczka potknęła się i spadła ze schodów tracąc przytomność. Obudziła się dopiero rano. Z czystej ciekawości poszła sprawdzić, czy ciała nadal leżą na swoim miejscu. Okazało się, że nie. Lekceważąc to dziewczyna, czym prędzej ewakuuje się do swojego domu, by tam cieszyć się pieniędzmi. Nie na długo jednak, ponieważ Emma wraz z zamordowanym uprzednio właścicielem domu przyszła po swoją dolę...


    Trzeci epizod zaczyna się urozmaiconą narkotykami wycieczki bogatej pary wzdłuż ulic miasta. Zbiegiem okoliczności, a raczej pod wpływem upojenia narkotykowego potrącają bogu ducha winnego bezdomnego. Całe szczęście na nadwoziu nie ma żadnej rysy, można wracać do domu. Para jest w sobie szaleńczo zakochana. Maja dom, samochód, pieniądze... Powinni być szczęśliwi. Jednak tak nie jest. Nick, bo ta ma na imię główny bohater tej opowieści nie może się pogodzić z brakiem jednej nogi, którą to stracił w wypadku. Jego partnerka uwielbia pieścić jego kikut, ale on ciągle marzy o prawdziwej, żywej nodze. W tym celu udaje się do chirurga na konsultacje. Ten mówi mu, że przeszczep to jego jedyna szansa, ale problemem jest znalezienie kończyny. Nick wpada na szatański pomysł, mianowicie "pożyczy" ją sobie od znajomego. Przeszczep się udał i Nick wraz ze swoją wybranką byliby najszczęśliwsza parą na świecie, gdyby nie noga, która żyje własnym życiem...


    Ostatni epizod a zarazem najciekawszy w całym filmie traktuje o synu detektywa Neilsona, Richardzie. Pracuje on w firmie komputerowej. Jego specjalnością jest wyszukiwanie stron internetowych o zakazanej prawem tematyce. Niestety chłopak ma słabą psychikę i strony te stały się jego obsesją zmieniając go na zawsze. Szczególnym zainteresowaniem obdarował witrynę o nazwie "The Sick Room". Jego profesja tak na niego zadziałała, że zmienił się nie do poznania a jego fantazje stały się wyjątkowo zboczone, o czym niedługo miała się przekonać jego bliska przyjaciółka, którą brutalnie oszpecił. Doszło do tego, że "Chory Pokój" stał się jego chorobliwą obsesją, przez którą został nawet wyrzucony z pracy. Całe dnie szukał sposobu, żeby się do niego dostać. Musiał tylko znaleźć link, który zmieniał się z godziny na godzinę. Co było tak niezwykłego w tej witrynie, że porzucił pracę, zaniedbał się, stracił pieniądze, mieszkanie i został wywalony na bruk? Była to witryna wyjątkowa. Mógł się znęcać za pośrednictwem Internetu nad Bogu ducha winnymi ludźmi zamkniętymi w małym pokoju. Wystarczyło hasło i do pokoju wpadała banda osiłków, której jedynym zadaniem było znęcanie się nad biedakiem. Pewnego dnia dostał wiadomość, iż jest możliwość przyjrzenia się całemu procederowi z bliska. Musi tylko udać się na ULICĘ WIĄZÓW.

    Cradle Of Fear jest wręcz przesycony krwią i efektami specjalnymi. A te są naprawdę dobre a co ważne miejscami realistyczne. Czemu tylko miejscami? Ano, bo człowiek w samej głowie tylko nie ma kubła krwi. Po rozerwaniu brzucha od środka krew nie tryska niczym z piórka atramentowego na wszystkie strony, podobnie rozrywając głowę na dwie części nie uświadczymy fontanny krwi. Tak jak w jednych miejscach ilość krwi jest przesadzona, tak też są miejsca, że nie ma jej prawie wcale tam gdzie powinna być. Jak już przesadzać, to przesadzać a nie wylewać ją tylko w miejscach, gdzie da się szlauch umieścić. Trudno, może w dwójce bardziej to przemyślą. Pomijając fakt źle wyważonej ilości krwi można przyczepić się także do sceny rozdeptywania głowy, a raczej tego, co z niej zostało. Autorzy mogli już wsadzić do środka coś sztywnego, arbuz czy coś, ponieważ perfidnie widać, że "głowa" to jakieś gumowe "niewiadomo, co", że nawet czaszki nie ma, no trudno, zdarzyło się, ale ta scena normalnie drażni. Ale to tyle, jeśli chodzi o znęcanie się nad efektami. Miejscami, bowiem są naprawdę dobre i aż się człowiek zastanawia, jak to do cholery możliwe. Pomijając efekty wizualnie film prezentuje się marnie. Kolorystyka i cała otoczka filmu sprawia wrażenie brudnej, znajdującej się w stanie rozkładu. Zapewne takie było zamierzenie twórców, jednak do mnie nie przemawia. Film ten po prostu męczy oczy, ciężko jest go oglądnąć za jednym posiedzeniem. Zaprawdę, miejscami musiałem się wręcz zmuszać, bo oglądać a nie przewijać go do przodu. Efektu stęchlizny dopełniła gówniana wręcz muzyczka w tle w stylu cichego "stuk puk szty stuk puk sztyk", naprawdę nie mógłbym czegoś takiego trzymać na mojej liście mp3. Efekty dźwiękowe również marne. Szczególnie drażnią dźwięki ciosów, które są zadawane w powietrze, a różnorodność tych dźwięków jest równa różnorodności ciosów w grze Doom. To po prostu drażni. Oprawa dźwiękowa odbiera cały realizm filmowi. Gra aktorów jednym słowem ujdzie. Nie będę się o niej rozpisywał, widać, że to amatorzy. Postacie są groteskowe. Szczególnie marnie wyglądają pracownicy zakładu dla psychicznie chorych odziani w zbroje. Żałośnie wręcz. Możliwe, ze był to ukłon w stronę Bisley'a, ale nie tędy droga. Głupio też wyszedł fakt, że na końcu akcja( bądźmy szczerzy, nieuzasadniona krwawa łaźnia) działa się w piwnicy zakładu a gdy pokazywali "zakład" (bardziej z zewnątrz przypominający zwykły dom jednorodzinny, jakich pełno w Anglii) na strychu. Niedopatrzenie? No najwyraźniej.


    Film ten działa na psychikę, oj działa i to bynajmniej nie pozytywnie. Jest to wyjątkowo chory, krwawy film. Naprawdę ze świecą szukać czegoś tak odrażającego. Bardzo ciężko jest obejrzeć ten film za jednym zamachem od początku do końca. Zero napięcia, absolutnie zero. Film ten jest za długi. Nie to, ze na siłę wydłużany, ale po prostu ciężki w odbiorze. Mógł być dobry, naprawdę parę pomysłów oraz konstrukcja filmu była niezła, tylko po prostu jak to często bywa, dobry pomysł, wykonanie zwalone. Trudno. Shit happens jak to mówią. Jakby się za to brał inny reżyser to może by to wyglądało inaczej. Ten zrobił film tak, jakby chciał a nie mógł. Może to miał na celu? Zrobić film nieprzyjemny w odbiorze, który ma szokować dla samego szokowania? Jeśli tak to cel został osiągnięty.


Najważniejsze pytanie: momenty były? Ano były.
Słowem, jakby film nie powstał to tez by się nic nie stało. Kto chce, niech ogląda. Dla maniaków na pewno pozycja obowiązkowa, reszta może sobie odpuścić.

Ocena Ogólna: 3/6


 W taki sposób Straszny Facet rozprawia się z opryszkami.

Emily zabita przez własne dziecko.

"The Sick Room" - bardzo chora i kosztowna rozrywka.

Demoniczny hipnotyzer Kemper wraz ze swoim synem, Strasznym Facetem (w tej roli Dani Filth).