Eraserhead

(Głowa Do Wycierania)

Gientelmen

Gatunek: Thriller
Produkcja: USA
Data produkcji: 1977 rok
Czas trwania filmu: 90 minut
Scenariusz:
David Lynch
Reżyseria:
David Lynch
 

Występują:

Jack Nance .... Henry Spencer (as John Nance)
Charlotte Stewart .... Mary X
Allen Joseph .... Mr. X
Jeanne Bates .... Mrs. X
Judith Anna Roberts .... Beautiful Girl Across the Hall
Laurel Near .... Lady in the Radiator
V. Phipps-Wilson .... Landlady (long version)
Jack Fisk .... Man in the Planet
Jean Lange
.... Grandmother
Thomas Coulson .... The Boy



Ridley Scott powiedział, że dwa filmy które na nim zrobiły największe wrażenie to "Eraserhead" i "Texas chainsaw massacre"...Trochę koleś ma dziwny gust, bo filmy są od siebie tak dalekie klimatem jak jazz od death metalu ,ale oba są przełomowe ,kultowe oraz wstrząsające - może nie brutalnością ,lecz nietypowym podejściem do sprawy. Koniec żartów. Trochę trudno opisywać "Głowę do wycierania" bo podobnie jak przy innych dziełach Lyncha łatwo o nad-interpretację, a nie chcę zajść za daleko- więc najpierw zaznaczam - lepiej po prostu obejrzeć ten film samemu ,bo warto ,a  ta recenzja nie przybliży Wam klimatu ,który trudno opisać słowami podobnie jak w przypadku "Psa Andaluzyjskiego", "Nosferatu" ,"Tetsuo","Nekromantika" czy innych jedynych w swym rodzaju produkcji.

W tym wypadku analiza i opis treści , scen, czy sensu filmu nie jest na miejscu ,gdyż już wiele osób opisywało ten film i analizowało na wszelkie sposoby ,zaliczając ten film do różnych gatunków, i wymyślając własne interpretacje mijali się z sensem ,prawdą i celem. A prawda jest taka, że każdy może odebrać ten film na swój sposób, nie znaczy jednak ,że jest to zupełnie surrealistyczny obraz ,mający tylko zaskakiwać i szokować. Jednym słowem , krótko podsumowując - zobaczcie sami !!

Jednak moim obowiązkiem jest przybliżyć fabułę która przedstawia się mniej więcej tak : Spencer żyje w przemysłowym mieście, w którym panuje wszechobecny hałas. Spotyka się z Mary, epileptyczką, która rodzi jego "dziecko". Jest to zdegenerowany mutantyczny mały stworek rodem z Czarnobyla , o bardzo nietypowej budowie, płaczliwy i chory. Opieka nad nim nie jest łatwa, a cała przygoda kończy się tak nietypowo jak zaczyna. Przez film przeplata się jednocześnie jeszcze kilka wątków i wizji.

"Głowa do wycierania" to niezależne kino artystyczne , któremu bliżej do ekspresjonistycznego nurtu, (wpływy malarskich fascynacji Lyncha), niż do komercyjnych produkcji jak "Muholland Dr." (...)Czerń daje wrażenie głębi. Przypomina małe ujście; można przez nie przejść, pozwolić umysłowi przebijać się przez nieustającą ciemność, aż w końcu wiele dziejących się tam rzeczy staje się widocznych. Zaczynasz rozumieć, czego się boisz i co kochasz. Przypomina to sen(...)Czułem "Głowę do wycierania", nie myślałem. Był to spokojny proces: wydobywanie się czegoś z mojego wnętrza i przenoszenie tego na ekran (...)(cytat: "Widzę siebie"- Wydawnictwo Znak 2000)

Te cytaty przybliżają niecodzienny klimat filmu... filmu który warto zobaczyć, chociaż nie każdy będzie w stanie strawić wszystkie wizje, mogące wręcz nudzić i zaskakiwać na przemian, jednak warto wytrwać do końca, który - trzeba przyznać - jest niesamowity.

 Ocena ogólna: 4/6