Evil Dead II - Dead by Dawn

[Sagal]

 

 


Reżyseria: Sam Raimi
Scenariusz: Sam Raimi oraz Scott Spiegel
Zdjęcia: Peter Deming
Muzyka: Joseph LoDuca
Rok produkcji
: 1987
Czas trwania: ok. 85 minut - w zależności od wersji

Występują:

Bruce Campbell - Ashley 'Ash' J. Williams
Sarah Berry - Annie Knowby
Dan Hicks - Jake
Kassie DePaiva - Bobbie Joe (as Kassie Wesley)
Ted Raimi - Possessed Henrietta (jako Theodore Raimi)
Denise Bixler - Linda
Richard Domeier - Ed Getley
John Peaks - Professor Raymond Knowby
Lou Hancock - Henrietta Knowby
Snowy Winters - Dancer (scena tańca)

 


    Kiedy po raz pierwszy oglądałem Evil Dead 2 nie zdawałem sobie sprawy, że mam do czynienia z filmem kultowym. Po prostu niedawno zapisaliśmy się z kumplem do naszej miejscowej wypożyczalni kaset wideo i chcieliśmy pożyczyć jakiś horror na wieczór. Można powiedzieć, że tak zaczęła się moja przygoda z horrorami, bo był to pierwszy horror, jaki obejrzałem, bo nie leciał akurat w telewizji. Pamiętam, że wtedy Evil Dead zrobił na mnie piorunujące wrażenie, z tym, że niekoniecznie chodzi tu o grozę... Szczerze mówiąc film ten po prostu mnie bawił...


    Zacznę od początku... Evil Dead 2 - Dead by Dawn został nakręcony, jako remake części pierwszej, która została zrealizowana rok wcześniej. Nota bene o niej również możecie przeczytać na tej stronie. Sam Raimi, wraz ze swoim przyjacielem Bruce'm Campbellem postanowili odtworzyć zakurzoną już lekko historię na nowo, z wykorzystaniem nowych zdobyczy techniki audio-wizualnej.Fabuła, jak po remake'u można się spodziewać, niewiele różni się od poprzednika. Ash, wraz ze swoją dziewczyną Sarą wybierają się do wynajętego domku w lesie na jakimś odludziu. Właściwie początek filmu to NAPRAWDĘ mocno streszczona fabuła części pierwszej. Nie ma tu zbędnych przyjaciół, jest tylko Ash i jego dziewczyna... Opętują ją demony wywołane tą samą kasetą itp... Ci, którzy widzieli część pierwszą wiedzą, co na samym końcu stało się z Ashem. Tutaj jest dokładnie tak, samo, jednak mamy możliwość poznania dalszej części tej pokręconej historii. A historia robi się naprawdę pokręcona... Tak pokręcona, że aż momentami śmieszna... Gdyby wziąć na przykład moment, kiedy "zło" opanowuje całe wyposażenie mieszkania i meble, dekoracje, przedmioty codziennego użytku i zaczyna śmiać się z Asha. Pozostawiam to bez komentarza.


    Oprawa audio-wizualna stoi na dość wysokim jak na owe czasy poziomie. Szczegółowość postaci zombiaków została wyostrzona, co jednak moim zdaniem nie wyszło filmowi na dobre... Nie są one już tak ponure jak w pierwszej części i po raz kolejny... Momentami śmieszą... Poza tym, filmowcy nie ustrzegli się paru błędów, o czym przeczytacie szerzej w dziale "wpadki". Muzyka zbytnio nie zmieniła swojego klimatu... To ciągle ta sama, czasami ponura, a czasami bawiąca i dodająca całemu dziełu groteskowego nastroju muza.Wielką klasę ponownie pokazuje nam Bruce Campbell. Duże wrażenie robi zwłaszcza scena walki z własną ręką - prawdziwe dzieło sztuki. Po premierze Evil Dead 2 - Dead by Dawn ponownie wypowiedział się Steven King i wygłosił opinię, że oba filmy z tej serii są najbardziej przerażającymi, jakie kiedykolwiek w życiu widział. To akurat pozostawiam do waszego wglądu. Z ciekawostek mozna jeszcze dodać, że kiedy Ash traci rękę i nakrywa ją wiadrem na którym kładzie książki. Pierwsza z góry książka to "Farewell to Arms" Ernesta Hemingwaya, czyli pożegnanie z bronią, jednak w wolnym tłumaczeniu znaczy to również pożegnanie z rękami.


    Czy Evil Dead jest faktycznie najstraszniejszy? Nie wiem, wiem jednak, że na pewno jest to film, obok którego nie można przejść obojętnie. Daję mu osobiście 5/6 za wykonanie i dałbym "Krwawą Gwiazdę" za szczególne zasługi w dziedzinie horrorografii, jednak koledzy ostatecznie odrzucili projekt "Krwawa Gwiazda", więc 5/6 musi wam wystarczyć.

Ocena Ogólna: 5/6


 

 




"Who's laughing now??? Who's laughing last???" :-D