Friday The 13th

(Piątek 13-ego)

Mittwoch

 

Gatunek: Thriller/Horror
Produkcja: USA
Data produkcji: 1980 rok
Czas trwania filmu: 95 minut
Scenariusz:
Victor Miller
Reżyseria:
Sean S. Cunningham

 

Występują

Betsy Palmer .... Mrs. Pamela Voorhees
Adrienne King .... Alice Hardy
Harry Crosby .... Bill
Laurie Bartram .... Brenda (as Laurie Bartham)
Jeannine Taylor .... Marcie Cunningham
Kevin Bacon .... Jack Burrell
Mark Nelson .... Ned Rubenstein
Robbi Morgan .... Annie
Peter Brouwer .... Steve Christy

 

Ciężko jest mi pisać recenzję tego filmu, gdyż jest to pierwszy horror jaki widziałem i dzięki niemu właśnie moja przygoda z horrorami trwa do dziś. Niewątpliwie jest to film znakomity, zapierający dech w piersi i trzymający w napięciu do ostatniej sekundy, ale czy przełomowy ?

Obóz nad jeziorem Crystal Lake zostaje ponownie otwarty po tym, jak zabito w nim parę nastolatków. Przybywa do niego grupka nastolatków wraz z opiekunami. Niedługo po ich przybyciu zjawia się stary mężczyzna ostrzegający ich przed klątwą i radzi im natychmiast wyjechać. Młodzi oczywiście zostają i mają zamiar się dobrze bawić. Jednak ktoś zaczyna obserwować ich poczynania i chyba nie ma dobrych zamiarów...

Film jest doskonały. Przede wszystkim wrażenie robi muzyka autorstwa H.Manfrediniego. Ten charakterystyczny motyw będzie towarzyszył również następnym częściom "Friday the 13th" i jest to, moim zdaniem, bardzo dobry pomysł, gdyż obok "Halloween" i " A Nightmare from Elm Street" jest to mój ulubiony motyw muzyczny z horroru. Wzrokowców powinny ucieszyć natomiast bardzo dobre efekty specjalne autorstwa Toma Saviniego (ktoś nie zna ?). Wbijanie siekiery w głowę, podrzynanie gardła czy przybicie strzałą do drzwi wygląda bardzo realistycznie, więc fanie slasherów nie powinni być zawiedzeni. Gra aktorska również bez zastrzeżeń. Brawa należą się Betsy Palmer, która doskonale wcieliła się w panią Voorhees. Co ciekawe, był to jeden z pierwszych filmów Kevina Bacona, aczkolwiek wybitnej roli to tu nie miał:). Bardzo podobała mi się praca kamer, zwłaszcza ta imitująca widok z oczu mordercy, który do końca filmu pozostaje anonimowy, co również wpływa na dobry odbiór filmu.

Przy podsumowaniu pora więc odpowiedzieć na pytanie, które zadałem na początku. Mamy do czynienia z filmem przełomowym ? Moim zdaniem tak, mimo iż to "Halloween" jest uważany za prekursora slasherów. W "Piątku 13-tego" mamy wprawdzie wiele podobieństw, ale klimat tego filmu odpowiadał mi jednak bardziej. Jest to jeden z tych filmów, które mogę oglądać zawsze i wszędzie i ciągle dostarczają mi nowych wrażeń. Absolutny MUS nie tylko dla fanów horrorów.


Ocena Ogólna: 6/6