Historia Filmów Gore



[by GIENTELMEN]

---GORE,SZOKERY,SPLATTER I POCHODNE---


KRÓTKO O GORE:
Słowo "Gore" pochodzi z języka angielskiego i oznacza dosłownie "rozlaną (zakrzepłą) krew". Gore jest gatunkiem filmowym, w którym zazwyczaj właśnie krew leje się litrami...
Filmy te cechuje wyjątkowa brutalność, realistyczne sceny mordów ,gwałtów etc. Oprócz krwi może pojawiać się oczywiście wszystko co wywołuje szok, przerażenie, obrzydzenie i zapada w pamięć - fekalia, wnętrzności ,sadyzm ,nekrofilia ,sekcje zwłok ,przemoc psychiczna ,i oczywiście fizyczna. Przeciętny widz wiedząc mało o tym gatunku, boi się pomyśleć jak odrażające i chore muszą być takie filmy, a ich adresatami zapewne są sadyści i mordercy. Otóż w rzeczywistości jest inaczej - dużo filmów gore ma na celu śmieszyć, są realizowane na wesoło ,i nie sposób się nie rozbawić podczas ich oglądania...
Jaką przeszłość ma ten gatunek ?- otóż elementy gore pojawiały się już w latach 20 - chociażby w niezaprzeczalnie kultowym surrealistycznym filmie Louisa Bunuela i Salvadora Dali'ego - "Un chien Andalou" czyli "Pies Andaluzyjski" -na filmie przedstawiono przecięcie kobiecie oka brzytwą, odciętą dłoń ,rozkładające się głowy osłów -na rok 1928 był to film szokujący. Podobnie było w latach 30 z wyczynami Dwain Espera. Jednak filmem który zapoczątkował gatunek gore jest "Noc żywych trupów"
Podzielmy gatunek gore na kilka podgatunków :

GORE NA WESOŁO - CZARNY HUMOR,FLAKI I SEKS:
Najlepszym przykładem są filmy Petera Jacksona -"Brain Dead -Martwica Mózgu" , "Bad Taste - Zły Smak", które zamiast straszyć śmieszą do łez, choć humor w tych filmach jest czarny, nieco niesmaczny i nie każdy widz jest w stanie oglądać tak wesołe na swój sposób produkcje .W Stanach przy sprzedaży "Martwicy Mózgu" do kaset wideo dołączone były worki na wymioty - co zapewne jeszcze bardziej zwiększyło zainteresowanie tą "odrażającą komedią". Kolejnym przykładem komedii - gore jest seria "Evil Dead" Sama Raimi'ego.- tutaj jednak mamy do czynienia podobnie jak w "Martwicy Mózgu" z dosyć ambitną odmianą gore, dobrym aktorstwem, nowatorskimi jak na tamte czasy efektami specjalnymi, napięciem, czarnym humorem i klimatyczną muzyką. Są jednak wśród komedii gore kiczowate ,tandetne produkcje ,celowo epatujące najbardziej niesmacznym humorem i mimo, że wzorowane są na dziełach Petera Jacksona i innych, mamy do czynienia z miernym aktorstwem, kiczowatymi aktorami, niskim budżetem - co jednak ma swój urok - mam tu na myśli szczególnie wytwórnie TROMA - której filmy cieszą się uznaniem i mają swych zagorzałych fanów już od ponad trzydziestu lat. Kręcą oni m.in. komedie erotyczne, których tytuły mówią same za siebie - np. "Killer Condom". Większość filmów tej kultowej wytwórni ma kiczowate, długie i zabawne do łez tytuły : "Maniakalne pielęgniarki w poszukiwaniu ekstazy", "Blondyny mają więcej spluw ","Tasakowy szyk w mieście Zombie" ,"Surfujący Naziści muszą umrzeć" etc., wracając jednak do kultowych filmów gore TROMY ,np. "Cannibal ! The Musical" słynna seria "Toxic Avenger", albo "Bloodsucking Freaks" przeszły do historii kina gore - ten ostatni zawiera kultową scenę wyssania mózgu przez rurkę...filmy te jak przystało na Tromę - pełne erotyki, kiczowatej rozrywki, flaków, krwi i czarnego humoru. W radosnej odmianie gore pojawiają się oczywiście takie stwory jak : mutanty, wilkołaki, rozmaite potwory rodem z sience fiction, oczywiście ufoludki ,zombie, szaleni medycy, pielęgniarki, zwykli ludzie i nadludzie - obdarzeni wyjątkowymi mocami. Najlepszymi produkcjami gore na wesoło są filmy Petera Jacksona ( twórcy ekranizacji "Władcy Pierścieni") czyli : "Bad Taste" ,"Martwica Mózgu", cała seria Sama Raimi'ego "Evil Dead - Martwe Zło" część pierwsza, druga oraz najbardziej zabawna ,ocierająca się o styl Monty Pythona trzecia część "Army of the Darkness". Warto zapoznać się również z filmami TROMY, szczególnie z serią o Toksycznym Mścicielu -" The Toxic Avenger".

Kolejnym podgatunkiem ,jaki można wyróżnić wśród filmów gore są filmy poważniejsze w wymowie, skłaniające do przemyśleń, lub po prostu szokujące . tzw. SZOKERY :
Najlepszym przykładem jest włoskie kino kanibalistyczne, niosące ze sobą przesłanie, morał, mające zmusić widza do przemyśleń, pozbawione jakichkolwiek elementów rozrywki, humoru i beztroskiej zabawy. Kultowym reprezentantem tego typu kina jest Ruggero Deodato i jego "Cannibal Holocaust" (Holokaust Kanibali)(1979) - film opowiada o tragicznych w swym finale przygód czteroosobowej ekspedycjii która pojechała w dzikie rejony Amazonii nakręcić dokumentalny film o rzekomych praktykach kanibalistycznych wsród zamieszkujących tam Indian. Grupa filmowców postanawia zmusić tubylców do reżyserowanych aktów przemocy, które miałyby stanowić materiał na film dokumentalny...
Na potrzeby filmu zabijano zwierzęta, za co reżyser odpowiadał przed sądem. Film jest wyjątkowo realistyczny, zawiera brutalne sceny gwałtów na kobietach, sceny m.in. rozcinania brzucha ciężarnej kobiety, zabicie wielkiego żółwia wodnego itd.Podobne motywy mamy w również kultowym filmie gore "Cannibal Ferox" (reż.Umberto Lenzi 1980)- tam również biali przybysze muszą zapłacić za krzywdy wyrządzone Indianom...jednym słowem "Przemoc rodzi przemoc", a filmy kanibalistyczne nie są filmami rozrywkowymi, szokują swą realistyczną oprawą, przez co zakazane są w wielu krajach.Nakręcono wiele filmów o takiej tematyce : "Cannibal Apocalypse","Jungle Holocaust,"Cannibal Holocaust 2 - The Amazonia" znany również jako "The Cathrine Miles Story", "Massacre in the Dinosaur Valley" ,zwany "Cannibal Ferox 2" ,"Eaten Alive!-Zjedzeni żywcem!" ,"Jungfrau unter Kannibalen", "Mondo Kanibalen" itd - wiele z tych filmów posiada sceny erotyczne (nakręcono nawet "Emmanuele & Last Cannibal" - film raczej erotyczny niż horror, jak na serię "Emmanuele" przystało). Jednym z najbardziej wielbionych włoskich reżyserów jest również Lucio Fulci - twórca "Zombi Flesh Eaters" i wielu innych poważniejszych tematycznie dramatów, horrorów itd., m.in. "Nie torturuj kaczuszki" który porusza problemy przemocy i gwałtów na dzieciach. Oczywiście gore na poważnie nie ogranicza się tylko do włoskich filmów kanibalistycznych - warto wspomnieć o japońskich produkcjach.

JAPOŃSKE GORE - REALISTYCZNE,SADYSTYCZNE,DRASTYCZNE
Kino wyjątkowo brutalne. O ile włoskie kino gore wydaje się być ostre i odrażające, to japońskie produkcje jeśli chodzi o realistyczność i powagę nie mają sobie równych. Nie są to filmy zabawne, pouczające ani nie niosą za sobą zadnych głębszych wartości (chociaż są wyjątki - świetne filmy pana Shinya Tsukamoto).Same tytuły zaskakują : "Wnętrzności Dziewicy", "Królik Doświadczalny" czy kultowe w Polsce "Laboratorium Diabła" popularny na początku lat dziewięćdziesiątych dokumentalizowany film dostępny w każdej wypożyczalni Video, który spotykałem nawet w małych wioskach. Film opowiadał o eksperymentach i testowaniu broni biologicznych, pokazywał drastyczne sceny z autopsji itd. Japońskie gore i horrory przejawia się również w animowanych rysunkowych produkcjach Manga -Anime jak np."M.D.Geist-Death Force","Urotsukidoji","Big Wars"(tu bardziej ambitne,wojenne anime). Ogólnie mówiąc, podziemne japońskie filmy są zazwyczaj okrutne, pełne wyuzdanej chorej erotyki i tortur szczególnie jeśli mowa o horrorach - gore. Jednak są wyjątki mniej brutalne - "Ring" ,którego nie muszę chyba nikomu przedstawiać, robi on furorę w wielu krajach w ciągu ostatnich lat... Szczególnie warte wspomnienia są filmy "Tetsuo: The Ironman" (1989) – nisko budżetowy 67 - minutowy film, rozpoczynający się od sceny w której bohater wpycha w skórę metalowy pręt. Po kolejnych bolesnych mutacjach staje się odrażającym monstrum, hybrydą człowieka i maszyny. Kontrastowo dobrane obrazy, luźno ze sobą połączone, tworzą mocny film gore...Sequelem jest stworzony w roku 1992 "Tetsuo II: Body Hammer" w którym główny bohater - TANIGUCHI ,któremu gang nazi-skinheadów porwał syna, zamienia się w ogronym bólu w pancerny pojazd napędzany gąsienicami. Zaczyna się krwawa rzeź...Z tego właśnie filmu bracia Wachowscy zaporzyczyli czarne długie płaszcze (Matrix) ..jak widać ,często filmy gore są okradane z pomysłów - np. Blair Witch Project,który jest marnym filmidłem nastawionym na komercję, czerpiącym garściami z wspomnianego "Cannibal Holocaust "...Wracając jednak do japońskiego gore : na zakończenie zacytuje fragment wywiadu z japońskim reżyserem Shinyą Tsukamoto :
"Pana filmy, pełne przemocy, krwii, przerażających scen, robią wrażenie sennego koszmaru.-Są reżyserzy którzy potrafią świetnie opowiadać o codziennym życiu. Mnie interesuje w kinie coś innego - zaskoczenie, niezwykłość, wyjście poza codzienne doświadczenia (...) "

Jeśli mowa o poważniejszych produkcjach gore - trudno zapomnieć o kultowych niemieckich produkcjach Jorga Buttgereita. Stworzył on bowiem najbardziej odrażającą wizję filmową jaka kiedykolwiek powstała. Sama tematyka jest chora -nekrofilia... Mowa tu oczywiście o filmie "NEKRomantik" z roku 1987,film ten stał się kultowy dzięki swej niecodziennej tematyce ,wyjątkowo odrażających i brutalnych scenach.Film opowiada o mężczyźnie i kobiecie(w tych rolach Beatrice Manowski jako Betty i Daktari Lorenz jako Robert) którzy mają chorobliwy popęd do zwłok...Zobaczyć tu możemy odstręczający wypadek samochodowy, brutalne zamordowanie królika (scena zapożyczona z dokumentalnego filmu),sceny erotyczne z rozkładającymi się zwłokami, jeśli komuś jeszcze mało,może obejrzeć kąpiel z udziałem wnętrzności i krwi kota...Film stał się bardzo popularny, do dziś po wielu latach fascynuje fanów gore, mimo, że nie jest wart obejrzenia, ciągnie niczym magnes dzięki swej chorej tematyce. Buttgereit nakręcił w roku 1991 drugą część "NEKRomantika",której podtytuł brzmi "Return of the Loving Dead" (odwołanie do tytułu "Return of the living dead") - filmu nikomu nie polecam, jest bowiem głupszy i brutalniejszy od pierwowzoru,i nie jest już niczym nowatorskim, lecz nieudaną kontynuacją klasyki.
Jorg Buttgereit poprzestał na dwóch częściach Nekromantika,nakręcił jednak jeszcze "Corpse Fucking Art" -sam tytuł mówi wiele, no comment. "Schramm" "Dead King" - to inne filmy tego reżysera - podobnie jak reszta niemieckiego gore - odstręczające i krwiste. Jorg B. współpracował również z TROMĄ przy efektach specjalnych podczas realizacjii wspomnainego "Killer Condom'a".
Oprócz Niemiec ,Włoch ,Japonii kultowe horrory -gore powstają oczywiście w Hiszpanii ,Anglii, Ameryce i wielu innych krajach .Również w Polsce powstał film "Obróbka Skrawaniem" dostępny za pośrednictwem Internetu.
Większość filmów o których wspomniałem pochodzi z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Jednak gore w XXI wieku ma się dobrze, czego przykładem jest "Cradle of Fear" nakręcony przez kapelę black-metalową Cradle of Filth (w jednej z głównch ról występuje Dani Filth)."Cradle" trwa dwie godziny, jest mroczny, niezwykle brutalny, ma swój specyficzny klimat,dobre efekty specjalne - i stał się popularny nietylko wśród fanów black metalu, chociaż przez długi czas żadna wytwórnia nie chciała wydać tego filmu oficjalnie, nie wspominając o premierze kinowej lub telewizyjnej. Nie ukrywajmy tego - filmy gore rzadko trafiają do telewizji publicznej - w Polsce z wspomnianych filmów Polsat transmitował tylko "Evil Dead", oczywiście jeszcze "Noc Żywych Trupów" zaprezentowała nam TVP regionalna,ale to nie jest jawny film gore, tylko przełomowy na swój sposób stary dobry horror.
Wróćmy jeszcze na chwilę do nowego gore – nie wiem czy jest on domeną muzyków, ale również Rob Zombie stworzył w 2001 swój genialny horror o tytule "House of the 1000 Corpses" - o niebo lepszy od "Cradle of Fear", świetna muzyka, klimat, powrót do horroru w stylu lat 70 - np. "Texas Chainsaw Massacre".
Polecam ten film każdemu miłośnikowi horrorów - "House of the 1000 Corpses" jest jednym z najlepszych nowych produkcji kina gore. I na nim chciałbym zakończyć naszą podróż przez świat rozlanej krwi - starałem się przybliżyć Wam tematykę gore, najbardziej popularne sceny, filmy ,reżyserów i wszystkiego co związane z tematyką gore. Przejawia się ona również w wersjach komiksowych, nawet "Lobo" Simona Bisleya jest pełen gore! Trudno zapomnieć też o obszernej scenie muzycznej grind -gore -death metal - i kultowych zespołach - Cannibal Corpse , Impaled ,Exhumed ... ale to już osobna bajka.


Okładki do filmów - Cannibal Ferox , Nekromantik , Zombie Holocaust , Teksańska masakra piłą łańcuchową , Schramm , Nekromantik 2 , Piątek Trzynastego , Maniak


O wielu z wspomnianych filmów splatter'owych możecie dowiedzieć się więcej w dziale "RECENZJE".Zapraszam do lektury
Gientelmen