Ravenous

(Drapieżcy)



[pitbull91]

Gatunek: Thriller/Horror
Produkcja: USA
Data produkcji: 1999 rok
Czas trwania: 100 minut
Scenariusz: Ted Griffin
Reżyseria: Antonia Bird

 

Występują

Guy Pearce .... Capt. John Boyd
Robert Carlyle .... Col. Ives/F.W. Colquhoun
David Arquette .... Pvt. Cleaves
Jeremy Davies .... Pvt. Toffler
Jeffrey Jones .... Col. Hart
John Spencer .... Gen. Slauson
Stephen Spinella .... Maj. Knox
Neal McDonough .... Pvt. Reich


 

Recenzja

Gientelmen

Jest rok 1847. Trwa wojna amerykańsko - meksykańska. Kapitan armii amerykańskiej John Boyd w krwawej potyczce traci swoich żołnierzy. Wkrótce zostaje wysłany na placówkę w odludnych rejonach gór Sierra Nevada. Pewnej zimowej nocy do fortu trafia ledwie żywy z wyczerpania Szkot Colqhoun , który opowiada żołnierzom przerażającą historię...

Bardzo nietypowy film - nie do końca horror ,thriller ,nie koniecznie film gore ,ale te trzy gatunki są sprawnie połączone w jedną całość. Kilka opinii (wypisanych na pudełku polskiego wydania DVD: "KOCHAM "DRAPIEŻCÓW". TO COŚ POŚREDNIEGO MIĘDZY FILMEM O WAMPIRACH A FILMEM O KANIBALACH."- Roger Ebert, "Siskel & Ebert" "ROZPOCZYNA SIĘ MASAKRA!"- Houston Chronicle... Świetny klimat, świetne kreacje aktorskie, doskonała muzyka. Co jeszcze ??


Większość osób które miały okazję widzieć ten film mówi ,że trzyma w napięciu ,że jest przejmujący ,ma niesamowity klimat ,inni natomiast narzekają ,że brutalny ,że leją się hektolitry krwi itd. - kto ma rację ?? Chyba wiadomo ,że klimat ,napięcie i krwistość to najważniejsze cachy ,bez których kino grozy nie jest kinem grozy... Według mnie - film bardzo nietypowy ,ale w dobrym tego słowa znaczeniu - oczywiście, zapraszam przed obejrzeniem filmu obejrzeć galerie - miłośnicy kanibalizmu się ucieszą ,przeciwnicy - przerażą:) Warto dodać ,że film oprócz ostrych scen ma również sporą dawkę czarnego humoru ,ale czarną komedią "Drapieżców" bym nie nazwał... This is a terrifically well-made gory horror movie with splashes of humor:)

Ocena ogólna: 6/6 

Recenzja

Pitbull91

Akcja filmu toczy się w 1847 r. Główny bohater, żołnierz armii amerykańskiej, John Boyd, podczas bitwy z meksykańczykami wykazuje się tchórzostwem co w konsekwencji sprawia że zostaje przeniesiony do odległego fortu znajdującego się w Sierra Nevada w górach Californi gdzie stacjonuje jedynie ośmiu żołnierzy. Jednak nie jest to fort z prawdziwego zdarzenia, znajduje się tam tylko jeden gotowy w każdej chwili do walki żołnierz, a reszta ma inne sprawy na głowie, np. palenie zioła z tubylcami:). Wkrótce zjawia się osadnik, który z braku pożywienia aby przetrwać musiał zakosztować ludzkiego mięsa a gdy chciano zjeść jego, uciekł i tak oto zjawił się w forcie. Żołnierze wyruszają w miejsce ich pobytu i wkrótce okazuje się że jedynym kanibalem była niedoszła ofiara która teraz czyha na ich ciała...

Film ten przypomina mi trochę produkcje Tromy - Cannibal-the musical, która opowiada o podobnych wydarzeniach tylko ze sporą większą dawką humoru i gorszymi efektami. Swoją drogą kanibalizm jest to jeden z najbardziej pociągających mnie motywów w horrorach ale wróćmy do omawianego filmu. Film jest stosunkowo nowy, a reżyserem jest kobieta - szczerze mówiąc nie spodziewałem się za wiele. Mimo iż w filmie jest szczypta humoru, zaliczam tą produkcje do horroru wyrafinowanego, może nie zaznamy tutaj tak okropnych scen jak w "Cannibal Holocaust" lub Cannibal Ferox" ale film do łagodnych też nie należy. Niektóre sceny, u zwykłego widza mogą wywołać obrzydzenie ale nie odpychają widza o ekranu bo film jest ciekawy i wart oglądnięcia. Polecam!


Ocena ogólna: 4+/6